Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
Czas ucieka.
Czas na nikogo nie czeka.
Czas leczy rany.
Wszyscy chcielibyśmy mieć więcej czasu.
Czas wstać, dorosnąć.
Czas zapomnieć, czas...
Nie żyć, nie myśleć, nie być, nie istnieć.
Na chwilę się zgubić.
A kiedy będzie po wszystkim, wtedy wrócić.
Właśnie wtedy chciałbym wrócić.
W sercu pustyni czy wśród tłumu, co za różnica? Człowiek w swej istocie jest wszędzie samotny.
Pozwól mi wprowadzić Cię w mój świat. Tu nawet gwiazdy nie zaglądają i słońce nie ogrzewa mojej planety. Księżyc jakby zgasł, a mgła otacza każdy zakątek. To moje miejsce, moje serce.
„Umrę ci kiedyś. Oczy mi zamkniesz. I wtedy — swoje smutne, zdziwione bardzo, otworzysz.”
Och, nie pisz już, nie pisz. Przestań, zapomnij. Nie dzwoń, nie przychodź, nie łaź za mną, nie szukaj, nie przysyłaj mi kwiatów. Za każdym razem je wyrzucam. Nie chce cię znać. Nudzisz mnie, wkurzasz. Niczego Ci nie obiecywałam, to był błąd. Skończ.
Kto by pomyślał, że ona jest smutna? Zawsze chodziła z uśmiechem na ustach.
Jestem zmęczona Przyjacielu, tak bardzo, że najchętniej położyłabym się do łóżka i nie wstawała. Przespałabym dzień, dwa, może miesiąc lub rok. Może całe życie. Jestem zmęczona Przyjacielu, naprawdę jestem.
“Jeśli w jakiejś odległej przyszłości znowu się spotkamy - choć nasze drogi się rozeszły - uśmiechnę się do ciebie z radością i będę wspominał lato pod drzewami, kiedy to uczyliśmy się nawzajem zakochani w sobie. I może przez krótką chwilę ty poczujesz to samo i też uśmiechniesz się do wspomnień, które na zawsze pozostaną naszą wspólną własnością.”
Gdyby przypadło Ci przyjść na mój pogrzeb, załamałby Ci się pod nogami grunt? Dostając informację, że kilka minut temu moje serce zwyczajnie przestało bić, upuściłabyś kubek gorącej kawy, osuwając się przy ścianie w dół? Krzyczałabyś i uderzyła pięścią w ścianę, by zabić rozrywający ból? Wpadłbyś w atak furii demolując mieszkanie, kalecząc przy tym swoje dłonie od rozbitego szkła? Biorąc do ręki kurtkę wybiegłbyś z mieszkania po wódkę, żeby ukoić ból? Wypaliłabyś całą paczkę papierosów, kręcąc przecząco głową, że to nie prawda, że to tylko głupi sen? Nie wierzyłabyś? Nie mogłabyś się z tym pogodzić? Oszalałabyś z tęsknoty do mnie? Szybko zapomniałabyś jaki mam kolor oczu i jak szybko biło mi serce? Rzuciwszy na mój grób białą różę w delikatnym płaczu nieba i zrywającym się wietrze, pożegnałabyś się? Odchodząc, potrafiłabyś dalej żyć, po prostu, jak gdyby nigdy nic? Żyć jak do tej pory. Normalnie. Potrafiłabyś?
-
Wyjebane Miej . ♥:
-
Olllcia:
Pokaż wszystkie (2) ›