• Wpisów:147
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 18:55
  • Licznik odwiedzin:6 950 / 2186 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nie musisz mnie straszyć. Nic nie mów. O tak... Ciii... Sama się nakręcam. Na samą myśl, o tym co mnie czeka, mam dreszcze. Ostatnio sporo schudłam, wiesz? Przecież nic nie jem. Boli mnie głowa, wiesz? To przez ten natłok myśli. Rzucam się w wir zajęć, wiesz? Ale to nic nie daje... Więc ciii... Nic a nic. Ja sama...
  • awatar Reklama Bloga .: http://maciejmusial-fanclub.blogspot.com/2012/04/kim-chce-zostac-maciek-musia-jak.html Zapraszam .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Najgorszy z momentów nadchodzi wtedy, gdy wszyscy zauważają u ciebie zmiany na gorsze, nawet ty sama. Schudłaś, zbladłaś, cera ci zszarzała, nie jesteś tak bardzo aktywna, nie latasz jak głupia, nic ci się nie chce, przysypiasz na lekcjach, nie wychodzisz z pokoju, zbyt dużo śpisz, niechętnie spotykasz się ze znajomymi, na wszystko narzekasz, nic nie robisz i masz wszystko w dupie. Pieprzona bezradność rozkłada ci ręce. Sama nie umiesz wytłumaczyć innym co ci dolega, za wszelką cenę chciałabyś znaleźć na to lek. Jednak w głębi serca wiesz, że nikt nie jest w stanie ci pomóc.
 

 
Ile musi zrobić drugi człowiek, byś stracił do niego cały szacunek...?
 

 
Wykorzystana. Upokorzona. Wszystko przez małą chwilę radości, na którą nieopatrznie sobie pozwoliłam. Z którą zbytnio się pospieszyłam. Zadziwiające jak szybko wszystko wróciło do normy. Jak szybko to, co Wy nazywacie życiem, znowu zaczęło mnie przytłaczać.
 

 
Jeżeli się rozpłaczę, a nikt tego nie usłyszy, może te wszystkie łzy znikną, jakby ich w ogóle nie było?
 

 
"- Tak, jestem szczęśliwa,
i brak mi tylko dzwoneczka u szyi,
który by brzęczał nad Tobą, gdy śpisz."
 

 
Nie chodzi o to, czy byłabym zdolna opowiedzieć im wszystko, tylko o to, czy jak usłyszą moją opowieść, będą mnie dalej kochać równie mocno, jak przedtem.
 

 
Boję się nocy. Boję się zamknąć oczy i zasnąć. Boję się zobaczyć to, czego próbuję się tak nieudolnie pozbyć ze swojej pamięci.
 

 
Czasami brakuję mi sił na udawanie, że wszystko jest w porządku i tak po prostu muszę się rozpłakać.


A.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Co dzień mocniej czuje, że ja tutaj nie pasuje.
 

 
Czas ucieka.
Czas na nikogo nie czeka.
Czas leczy rany.
Wszyscy chcielibyśmy mieć więcej czasu.
Czas wstać, dorosnąć.
Czas zapomnieć, czas...
 

 
Nie żyć, nie myśleć, nie być, nie istnieć.
Na chwilę się zgubić.
A kiedy będzie po wszystkim, wtedy wrócić.
Właśnie wtedy chciałbym wrócić.
 

 
W sercu pustyni czy wśród tłumu, co za różnica? Człowiek w swej istocie jest wszędzie samotny.
 

 
Pozwól mi wprowadzić Cię w mój świat. Tu nawet gwiazdy nie zaglądają i słońce nie ogrzewa mojej planety. Księżyc jakby zgasł, a mgła otacza każdy zakątek. To moje miejsce, moje serce.
 

 
„Umrę ci kiedyś. Oczy mi zamkniesz. I wtedy — swoje smutne, zdziwione bardzo, otworzysz.”
  • awatar miej wyjebane .: świetne . ♥ zapraszam ! a jeśli ci się spodoba dodaj mnie do obserwatorów . z rewanżem . : *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Och, nie pisz już, nie pisz. Przestań, zapomnij. Nie dzwoń, nie przychodź, nie łaź za mną, nie szukaj, nie przysyłaj mi kwiatów. Za każdym razem je wyrzucam. Nie chce cię znać. Nudzisz mnie, wkurzasz. Niczego Ci nie obiecywałam, to był błąd. Skończ.
 

 
Kto by pomyślał, że ona jest smutna? Zawsze chodziła z uśmiechem na ustach.
 

 
Jestem zmęczona Przyjacielu, tak bardzo, że najchętniej położyłabym się do łóżka i nie wstawała. Przespałabym dzień, dwa, może miesiąc lub rok. Może całe życie. Jestem zmęczona Przyjacielu, naprawdę jestem.
 

 
"Jeśli w jakiejś odległej przyszłości znowu się spotkamy - choć nasze drogi się rozeszły - uśmiechnę się do ciebie z radością i będę wspominał lato pod drzewami, kiedy to uczyliśmy się nawzajem zakochani w sobie. I może przez krótką chwilę ty poczujesz to samo i też uśmiechniesz się do wspomnień, które na zawsze pozostaną naszą wspólną własnością."
 

 
Gdyby przypadło Ci przyjść na mój pogrzeb, załamałby Ci się pod nogami grunt? Dostając informację, że kilka minut temu moje serce zwyczajnie przestało bić, upuściłabyś kubek gorącej kawy, osuwając się przy ścianie w dół? Krzyczałabyś i uderzyła pięścią w ścianę, by zabić rozrywający ból? Wpadłbyś w atak furii demolując mieszkanie, kalecząc przy tym swoje dłonie od rozbitego szkła? Biorąc do ręki kurtkę wybiegłbyś z mieszkania po wódkę, żeby ukoić ból? Wypaliłabyś całą paczkę papierosów, kręcąc przecząco głową, że to nie prawda, że to tylko głupi sen? Nie wierzyłabyś? Nie mogłabyś się z tym pogodzić? Oszalałabyś z tęsknoty do mnie? Szybko zapomniałabyś jaki mam kolor oczu i jak szybko biło mi serce? Rzuciwszy na mój grób białą różę w delikatnym płaczu nieba i zrywającym się wietrze, pożegnałabyś się? Odchodząc, potrafiłabyś dalej żyć, po prostu, jak gdyby nigdy nic? Żyć jak do tej pory. Normalnie. Potrafiłabyś?
 

 
- Przestać pić? Chyba żartujesz. Życie jest do bani, kiedy tylko częściowo je rejestruję. Jeśli przestałbym pić i przekonałbym się, jakie jest naprawdę, to zapewne skoczyłbym z mostu.
 

 
"Hipokryzja XXI wieku: To nie ja jestem zły, to świat jest taki..."
"Kiedyś zrobiłam swojego rodzaju selekcje wśród moich przyjaciół. Na początku na mojej liście było 20 osób. A później tylko 7. Dlaczego? Bo w serce pozostałych 13 wkradła się hipokryzja i brak pokory."
"I bywa tak, że obłuda przyrasta do twarzy. Na stałe."
 

 
Czasami ludzie sadzą, że pomagają nam rozczulaniem się nad naszą osobą w chwilach gdy jedyne czego potrzebujemy to porządnego kopa w dupę ze słowami "no rusz się, świat się sam nie podbije!".
 

 
Mam nadzieję, że wiesz, jak czasem Cię nienawidzę, Boże.
  • awatar pitturare: -nienawidzę cię. -mów mi tak częściej. no i taka rozmowa.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
I kto teraz będzie ogrzewał mi dłonie?
 

 
Tak wiem ,stoczyłam się na dno. Jestem tą osobą , którą jako dziecko nigdy nie chciałam być, ale pomimo tego, że jestem jeszcze młoda doświadczyłam wiele bólu. Nie raz w nocy leżąc na łóżku ze strachu przegryzałam usta do krwi, nie raz w moich ustach pojawił się papieros, nie raz na moich rękach pojawiły się blizny, nie raz płakałam tak bardzo, że nie da się tego opisać. To jest właśnie moja oznaka słabości. Wkładając słuchawki do uszu puszczając muzykę najgłośniej jak się tylko dało chciałam uciec. Uciec od chorej rzeczywistości, która najczęściej dotykała mnie właśnie w nocy, kiedy nie miałam nikogo obok siebie. Przeklinałam każdy kolejny dzień, bo wiedziałam, że przyniesie mi tyle samo bólu, a nie wiem, ile mogę go znieść.
 

 
Palę papierosa za papierosem. Podoba mi się ta powolna śmierć. Mam wrażenie, że mam kontrolę nad życiem.