Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
Nie musisz mnie straszyć. Nic nie mów. O tak... Ciii... Sama się nakręcam. Na samą myśl, o tym co mnie czeka, mam dreszcze. Ostatnio sporo schudłam, wiesz? Przecież nic nie jem. Boli mnie głowa, wiesz? To przez ten natłok myśli. Rzucam się w wir zajęć, wiesz? Ale to nic nie daje... Więc ciii... Nic a nic. Ja sama...
Najgorszy z momentów nadchodzi wtedy, gdy wszyscy zauważają u ciebie zmiany na gorsze, nawet ty sama. Schudłaś, zbladłaś, cera ci zszarzała, nie jesteś tak bardzo aktywna, nie latasz jak głupia, nic ci się nie chce, przysypiasz na lekcjach, nie wychodzisz z pokoju, zbyt dużo śpisz, niechętnie spotykasz się ze znajomymi, na wszystko narzekasz, nic nie robisz i masz wszystko w dupie. Pieprzona bezradność rozkłada ci ręce. Sama nie umiesz wytłumaczyć innym co ci dolega, za wszelką cenę chciałabyś znaleźć na to lek. Jednak w głębi serca wiesz, że nikt nie jest w stanie ci pomóc.
Wykorzystana. Upokorzona. Wszystko przez małą chwilę radości, na którą nieopatrznie sobie pozwoliłam. Z którą zbytnio się pospieszyłam. Zadziwiające jak szybko wszystko wróciło do normy. Jak szybko to, co Wy nazywacie życiem, znowu zaczęło mnie przytłaczać.
Jeżeli się rozpłaczę, a nikt tego nie usłyszy, może te wszystkie łzy znikną, jakby ich w ogóle nie było?
"- Tak, jestem szczęśliwa,
i brak mi tylko dzwoneczka u szyi,
który by brzęczał nad Tobą, gdy śpisz."
Nie chodzi o to, czy byłabym zdolna opowiedzieć im wszystko, tylko o to, czy jak usłyszą moją opowieść, będą mnie dalej kochać równie mocno, jak przedtem.
Boję się nocy. Boję się zamknąć oczy i zasnąć. Boję się zobaczyć to, czego próbuję się tak nieudolnie pozbyć ze swojej pamięci.
Czasami brakuję mi sił na udawanie, że wszystko jest w porządku i tak po prostu muszę się rozpłakać.
A.
Co dzień mocniej czuje, że ja tutaj nie pasuje.
-
Reklama Bloga .:
-
a.w.s:
Pokaż wszystkie (2) ›